Czujesz ścisk w żołądku na myśl o pracy? Jesteś zdemotywowany i zestresowany? Nie lekceważ tego! To może być wypalanie zawodowe!
Początkowo wypalenie zawodowe definiowano jako syndrom związany z pracą, który rozwija się stopniowo, gdy ludzie są narażeni na chroniczny emocjonalny i interpersonalny stres w pracy. Obecnie uważa się, że wypalenie jest zjawiskiem wielowymiarowym.
Wypalenie nie służy nikomu – ani pracownikom, ani przełożonym.
Wskazuje się na trzy przyczyny, które mogą spowodować wypalenie:
- indywidualne – dotyczą naszych cech osobowości, np. niskiej samooceny,
- interpersonalne – np. brak odpowiedniej komunikacji ze współpracownikami lub szefem,
- organizacyjne – dotyczą struktury firmy, czyli np. za nadmiar obowiązków lub przymus nadgodzin.
Bez względu na to, jaki zawód wykonujemy, wszyscy jesteśmy narażeni na wypalenie. Chociaż często mówi się, że na wypalenie zawodowe szczególnie narażone są zawody związane z kontaktem z ludźmi, m.in. lekarze, pielęgniarki, nauczyciele, urzędnicy, należy wiedzieć, że w dużej mierze mają wpływ nasze cechy osobowości, takie jak: perfekcjonizm, neurotyzm, introwertyzm oraz niski poziom otwartości na doświadczenie, a nie wyłącznie rodzaj wykonywanej pracy. Wysokie wymagania wobec siebie, połączone z wysokim poziomem stresu i lękiem przed niedopełnieniem zobowiązań, skutkują wyczerpaniem emocjonalnym i fizycznym.
Co istotne, w maju 2021 r. wypalenie zawodowe znalazło się w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób WHO, jednak nie jako choroba, ale jako syndrom zawodowy, który w znacznym stopniu wpływa na stan zdrowia. Od 2022 r. stanie się jednostką chorobową i będzie można otrzymać od lekarza zwolnienie lekarskie z powodu wypalenia zawodowego.
Oliwia Mielnik
coach & przedsiębiorca

